piątek, 21 marca 2014

Talent piłkarski

Ostatnio sięgnąłem myślami do przeszłość... Ja zawsze będę się uważał za przeciętnego psa jednak z przeszłość by wynikało że mam tam jakieś osiągnięcia (nie chwaląc się oczywiście)

Po pierwsze: Gdy moja Pani była w szóstej klasie ogłoszono ogólnopolski konkurs na nakręcenie reklamy mleka. Cała klasa podzieliła się na cztery grupy. Moja Pani była w grupie z koleżankami: Ewą i Olgą. I w takim składzie powstał pomysł na nakręcenie reklamy gdzie występuję w głównej roli w której po napiciu się tego mleka i odbijam balon. 
Oto on. Jak Wam się podoba?


Z początku nikt w sukces tego filmiku nie wierzył. Dochodziły mnie nawet słuchy typu: "Co to jakiś tam pies nas będzie reprezentował?" Ale kiedy przyszły wyniki... SZOK!!!!!!! :O Nasza reklama zajęła siódme miejsce na całą Polskę tym samym reprezentowała naszą szkołę!!! :D Nagrody przypadły całej klasie czyli: breloczki, długopisy, smycze. Rzeczą dziwną było to że nikt po wyjściu z klasy nie wykazywał entuzjazmu (wydaje mi że to był taki jakbym protest) No ale cóż... najważniejsze że moja grupa bardzo, bardzo cieszyła :)

Po drugie: to akurat wydarzyło dosyć nie dawno a mianowicie wygrałem konkurs facebookowy strony psiaki i dostałem swój pierwszy dedyk:


Czyli dwa sukcesy na koncie ;)

Ps. To już niestety to już nasz ostatni wpis przed przerwą :(
Do zobaczenia za trzy tygodnie!
Pozdrawiamy
Pongo & Psotka

poniedziałek, 17 marca 2014

Jak tu będzie pusto!

Muszę was z przykrością powiadomić że nie będzie nas z Psotką od 26 marca do 15 kwietnia gdyż połowa rodziny jedzie na jakiś turnus rehabilitacyjny do Rusinowic a to znaczy że będzie bardzo smutno :(
Tutaj jest link do tych Rusinowic: http://www.rusinowice.com/

Ja (kiedy na tak długo wyjeżdżają) to np. nie jem przez 3 dni jednak po tej trzydniowej głodówce tak mnie głód przyciska że muszę coś zjeść. Po Psotce tego smutku nie widać ale na pewno ukrywa to w środku.
Może blogniemy o czymś jeszcze przed przerwą ale nie obiecujemy

Macie tu stare zdjęcie mnie i mojej Pani:


Pozdrawiamy
Pongo & Psotka

piątek, 14 marca 2014

Walka o fotel

Jak już Psotka wcześniej wspominała często lubi sobie zmieniać miejsca siedzące. Jednak ta zmiana która teraz nastąpiła bardzo mi się nie podoba ponieważ kotka ma teraz fazę na zajmowanie 'mojego' fotela i to tego na którym siedziałem przez lata :(
No tak teraz przez ten czas fazy muszę siedzieć na innym fotelu bo nie chcę jej przeszkadzać lub też gdy najdzie mnie na to ochota zaraz jestem przeganiany:
- Pongo nie przeszkadzaj Psotce bo sobie ładnie śpi.
Ale znalazłam na nią niby 1 sposób: wcześniej zajmuję fotel. Dlatego niby gdyż zdarzają się sytuację że na 'hama' wskakuje do mnie na fotel wtedy zwalniam jej miejsce no ale cóż... (w końcu jestem kulturalnym psem)
A tu macie zdjęcia nas na jednym i tym samym fotelu:



Pozdrawiamy
Pongo & Psotka

czwartek, 13 marca 2014

Kobieta zmienną jest

Dziś piszę ja: Psotka. Cóż Pongo już mnie trochę opisał ale nie wspomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy: jestem nietypową kotką z tego względu że lubię się wylegiwać w nie typowych miejscach. Tak jak np. na parapecie.


Albo np. w ogródku. Gdzie miałam moją upatrzoną trawkę. teraz już jej niestety nie ma :(




W przeszłość bywało że miewałam niekiedy ochotę na robienie 'a kuku' w najbardziej nieoczekiwanych miejscach ( co nie oznacza że ochota na chowanie się w plecaku może nie powrócić) Kto wie.



To by było na tyle ;)


Na koniec macie tu jeszcze dowód na to że my się z Pongiem bardzo kochamy :)


Pozdrawiamy
Psotka & Pongo

środa, 12 marca 2014

Pozwólcie się że przedstawię...

Więc tak pozwólcie że się przedstawię: Jestem Pongo ośmioletni pies mieszaniec, jestem jak to się mówi "stary ale jary" gdyż niektórzy mówią że jak na swój wiek powinienem tylko leżeć i spać a ja w brew pozorom jestem bardzo pozytywnym i ruchliwym pieskiem który potrafi biegać za piłką, siadać, warować na komendę. No to już podałem swoje argumenty na moją ruchliwość a teraz na pozytywizm: cóż... bardzo często dostaję głupawkę na łóżku skutkiem czego jest całkowicie 'zbebeszone' nakrycie na łóżku czyli jednym słowem zniwecznie pracy domowników no ale pies też czasem musi się wyszaleć.
A oto ja:

Ale na szczęście nie jestem sam mieszkam pod jednym dachem z moją najlepszą przyjaciółką: kotką Psotką. Jest ode mnie rok młodsza. Bardzo się kochamy. Psotka jest kochaną kotką mającą charakterek gdy za bardzo się wygłupiam w stosunku do niej to potrafi bardzo boleśnie udrapać:( Dlaczego nosi imię Psotka? Bo psoć :) Kotka bardzo broń naszego podwórka. Więc jeśli jakiś obcy pies wejdzie na nasz teren... zaraz jest poza nim.
Oto ona:

A teraz trochę o mojej rodzince: mam dziewięcioletnią siostrę Muszę która ma teraz dwuletniego synka Krecika. Jeżdżę do nich 'raz na ruski rok' ale jeżdżę. 
Nie byłem u nich dawno, nie wiem co u nich słychać więc nie będę teraz o nich pisać.
Łapcie ich zdjęcie:

Krecik po lewej, Muszka po prawej


Pozdrawiamy
Pongo & Psotka