Obiecałem Wam że jeśli coś będę wiedział to o tym powiem a więc już zdaję relacje: Kicia jest już w domu. Od razu jak wpadła do mieszkania zaczęła jeść (już dawno nie widziałem jej tak łapczywie jedzącej jedzenie) i ogólnie zrobiła się żywsza. Jeszcze jutro rano musi dostać kroplówkę, karmy wzmacniające, antybiotyk i w sobotę do weta do kontroli. Więc może będzie dobrze ;)
Psotka teraz śpi :)
Pozdrawiamy
Pongo & Psotka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz to dla nas motywacja do dalszego pisania ;)