wtorek, 5 sierpnia 2014

Może będzie dobrze

Obiecałem Wam że jeśli coś będę wiedział to o tym powiem a więc już zdaję relacje: Kicia jest już w domu. Od razu jak wpadła do mieszkania zaczęła jeść (już dawno nie widziałem jej tak łapczywie jedzącej jedzenie) i ogólnie zrobiła się żywsza. Jeszcze jutro rano musi dostać kroplówkę, karmy wzmacniające, antybiotyk i w sobotę do weta do kontroli. Więc może będzie dobrze ;)
Psotka teraz śpi :)


Pozdrawiamy
Pongo & Psotka

Zapalenie narek

Część to znów ja Pongo. Psotka jednak dziś pojechała do weterynarza. Właśnie teraz jest u weta i dostałem wieści: Psotka ma zapalenie nerek :( Podczas badania była bardzo grzeczna wszystko dała sobie zrobić. Mała wstrzykiwane dużo zastrzyków i robione usg. Teraz przez godzinę musi mieć podawaną kroplówkę. Teraz kotka będzie musiała przejść na taką specjalną karmę. A czy z tego wyjdzie? Pan doktor mówi że nie wiadomo jak długo pożyje bo jest w bardzo kiepskim stanie :'( Ale tak czy inaczej myślę że trzeba trzymać za nią kciuki ;)
To by było na tyle informacji ale na pewno poinformuję Was gdy będę coś więcej wiedział ;)
Tutaj macie jeszcze takie stare zdjęcie Psotki i mnie.



Pozdrawiamy
Pongo & Psotka

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Potrzebna pomoc

Cześć wszystkim! To ja Pongo dziś piszę w dość smutnej sprawie . Psotka coś się pochorowała: od 6 dni nic nie je i jest już tak chuda że widać jej wszystkie kość oprócz tego cały czas śpi :( Kotka dostaję przeróżne jedzenie ale nic kompletnie nie chce jeść. Miała już nawet na siłę strzykawką wlewane mleko do pyska żeby cośkolwiek w żołądku. Co prawda nie protestowała zbytnio przy tym ale i nie widać żadnej poprawy. Jest jeszcze coś gorszego: kilka dni temu widziałem ją jak chodziła po ulicy co jest szokujące bo do tej pory nigdy nie wychodziła na ulice. Zawsze bała się samochodów i trzymała blisko domu. Dostał się jej za to ochrzan ale nie wiem czy on coś dał.
Wracając jeszcze do choroby Psotki słyszałam jakieś pogłoski że kotka może mieć tasiemca ale nasi właściciele nie są tego pewni dlatego dziś zabierają Psotkę do weterynarza.
A u mnie Ponga też nie za dobrze bo strasznie mnie swędzi skóra a to pewnie dlatego że mam uczulenie na jad pchli. Już od dawna jestem odpchlony i odrobaczony ale okrutny świąd pozostał. Już zażyłem jeden lek ale nie wiele on pomógł. Więc pewnie mnie też niedługo czeka wizyta u weterynarza żebym został zaszczepiony przeciw wściekliźnie i dostał zastrzyk antyalergiczny :( Oby tylko po tym zastrzyku przestała swędzieć.
To by było na tyle ;)
Tutaj jeszcze macie takie sobie moje zdjęcie :P


Pozdrawiamy
Pongo & Psotka