Tak, rodzinka wróciła! I fajnie :) Zgiełk był jak nie wiem: Pongo latał jak szalony od jednego członka do drugiego, rodzinka opowiadała wszystko z wielkim podekscytowaniem (co też Pongo wcześniej opisał) ja jednak wolałam się trzymać od tego wszystkiego z daleka. Siedziałam jak baranek i słuchałam. A co do Simby to chciałabym go widzieć, zaprzyjaźnić się z nim, pobawić się... no ale nie możemy tam być... :( A tu reszta jego zdjęć:
A wracając do tematu: dzień po przyjedzie rodzinka była jeszcze nierozpakowana więc ja skorzystałam z okazji wskoczyłam do otwartej torby i położyłam się na ubraniach itp. ( w brew pozorom było mi bardzo wygodnie) co z resztą zaraz zobaczycie na zdjęciu.
Kończąc ten post chcieliśmy Wam wszystkim życzyć wesołych, zdrowych Świąt Wielkanocnych!
Pozdrawiamy
Psotka & Pongo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz to dla nas motywacja do dalszego pisania ;)